 |
| Parę słów o książkach - blog z recenzjami książek |
"Książki umierają z godnością i w ciszy, niepostrzeżenie obracają się w proch już od dnia, w którym jeszcze ciepłe i pachnące drukarską farbą trafiają na swoją pierwszą półkę."
Spektrum - fabuła
New Horizon zostaje podzielone na pół - jedną część tworzą obrzydliwie bogaci, a drugą biedni. Wśród ludzi żyją też prawie idealne kopie człowieka - androidy. Bogaci zajmuję się zdobywaniem posad i wszczepów ludzkich, by jeszcze bardziej się do ludzi upodobnić, a ci, których na to nie stać spadają na samo dno. Kryzys pogłębia się coraz bardziej, a fakt wycofania z rynku reinforsyny - leku, który może zapewnić androidom ludzkie uczucia, nie działa na jego poprawę. Magazyny zostają zaatakowane, reinforsyna zalewa ulice - nastaje B-Day, Dzień Buntu. Ten dzień zmienia również Jareda Quinna, który nie może sobie, ani nikomu wybaczyć zdarzeń z pierwszej części serii -
Łez Mai. Ale nawet on nie jest do końca pewien co się stało, jak, bowiem wszystko zaczęło się od Mai.