"Kordian przypomniał sobie jedną z wielu mądrości Piłsudskiego: balansujcie, dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalajcie świat."
Syn biznesmena zostaje oskarżony o zabójstwo dwóch osób, a wszystkie fakty są przeciwko niemu. Gdyby nie był mordercą, to dlaczego przebywałby w swoim mieszkaniu z trupami przez dziesięć dni, prawda? Sprawa wydaje się być banalnie prosta, a wynik skazujący jest niemal na wyciągnięcie ręki, gdy na linii obrony staje ambitna prawniczka, Joanna Chyłka. Jej upór świętego wpędziłby do grobu, więc sytuacja zaczyna się komplikować, ponieważ kobieta wraz ze swoim aplikantem, Kordianem Oryńskim, zdecydowana jest by wywalczyć wolność swojemu klientowi.

