"Zawsze uważałam, że jestem silna. Nie odważna, w ogóle nie odważna, ale silna. Cichą siłą jak dąb, który przeciwstawia się szaleństwu żywiołów i z każdym rokiem ma coraz grubszą i piękniejszą korę."
Emilka na własnej skórze przekonała się, że największe zmiany w życiu dzieją się z dnia na dzień. Jednego dnia była zakręconą piętnastolatką chodzącą do szkoły, przyjaźniącą się z Albanem i Linusem. Drugiego zaś żebraczka przepowiedziała jej spowodowanie nadejścia horror vacui (łac. lęk przed pustką), co spowodowało lawinę niewyjaśnionych zdarzeń.