wtorek, 26 listopada 2013

26. Dotyk Julii

Tytuł: Dotyk Julii
Tytuł oryginału: Shatter Me
Autor: Tahereh Mafi
Tom: 1
Seria: Dotyk Julii
Wydawnictwo: Otwarte ( Moondrive )
Liczba stron: 336
Cena z okładki: 34, 90 zł
Ocena: +9/10








Książkę dostałam na urodziny, z czego się bardzo cieszę. Już wcześniej siostra ją polecała, ale jakoś mnie nie ciągnęło. Jednak kiedy ją dostałam, było wiadome, że po  nią sięgnę. Okładka jest bardzo fajna, a ja jak magnes na takie okładki jestem :).

Zaraz po rozpakowaniu rzuciłam okiem na środek ( jak zawsze ), żeby sprawdzić jaki jest styl pisania autorki. Pierwsze co zauważyłam to były skreślenia , które bardzo mi się spodobały. Jest to pierwsza książka, w której zetknęłam się ze skreśleniami, ale mam nadzieję, że nie ostatnia. Niby taka drobna zmiana w pisaniu, a jednak ubarwia resztę, co tworzy niesamowity efekt.


Główną bohaterką jest tytułowa Julia, która niestety nie ma łatwego życia. Dlaczego nie ? Ponieważ z niewiadomych powodów jej dotyk zabija i to nie w przenośni.
Nikt nie potrafi tego wytłumaczyć i dziewczyna żyje w odosobnieniu. Mimo, że przez całe swoje życie jak tylko może stara się zaprzyjaźnić i pomagać kolegom i koleżankom, np. ustępując miejsce na wycieczce nikt nie chce jej polubić lub przynajmniej spróbować zrozumieć.
Kiedy w wieku czternastu lat chciała pomóc małemu chłopczykowi w sklepie, a przypadkowo ! go zabiła jej życie zmienia się całkowicie. Zostaje na trzy lata zamknięta w    w a r i a t k o w i e .


Kolejnym wątkiem w historii jest przybycie Adama, które wiąże za sobą porwanie dziewczyny do siedziby Komitetu Odnowy. Komitet chce jej przekleństwo zamienić w śmiertelną broń przeciwko wrogom.

Jednak dziewczyna jeszcze nie straciła rozumu. Mimo ogólnego odtrącenia otoczenia Julia wie, że nie można zabijać ludzi, więc po raz pierwszy się buntuje. Buntuje się i ucieka z siedziby Komitetu.

Głównym powodem jej buntu jest siła, którą daje jej pokochana przez nią.


Książka jest jednym słowem fajna, bardzo fajna. Jak wcześniej pisałam skreślenia i ciekawe poprawy dają fajną kompozycję.

„Uzależniająca, pełna napięcia i niezwykle zmysłowa. Chciałabym tak pisać. Po prostu nie możesz się oderwać od lektury”. – Lauren Kate, autorka „Upadłych”

W pełni zgadzam się z panią Lauren Kate. Książka dogłębnie mną poruszyła.  
Historia zaciekawiła mnie już samym przesłaniem - dziewczyna, która posiada przekleństwo po  siedemnastu latach odtrącenia zaznaje miłości.  Byłam jej bardzo ciekawa, bo to tej pory moją jedyną stycznością z darem/ przekleństwem była seria o Gwen Frost. 

"Jestem echem tego, co było kiedyś "

Julia zapamiętuje wszystko w otaczającym ją świecie, nie są to :  następujące pory roku, zwierzęta, rośliny. Żyje ona w bliskiej przyszłości, gdzie ptaki nie latają, pogoda jest okropna, a jedzenie raz jest, a raz go nie ma . 

Akcja jest zaskakująca i zawrotna co działa oczywiście na korzyść historii. Toczy się ona w niedalekiej, chociaż tragicznej przyszłości.  W tym czasie światem wyżej wymieniony (w/w) Komitet Odnowy, który ma na celu zmieniać świat na lepsze, choć w rzeczywistości pragnie jedynie władzy. Nie będę Wam wypisywać rzeczy, które wprowadził Komitet, trzeba o tym przeczytać.

Kolejnym plusem w tej opowieści są oczywiście bohaterowie. Są wspaniale opisani :), ale najlepsze są ich role , które nie przeczę odgrywają równie dobrze. 
Julia mimo swoje niełatwego dzieciństwa jest życzliwa i miła, mimo, że sama tego nigdy nie zaznała. Dziewczyna jest bardzo, bardzo dobrą osobą. 
A Adam . . . 
On był świetny :D. W opowieści opisany jest jako bardzo kochany i troskliwy.  Na początku możecie się zmylić jego zachowaniem, które na szczęście było tylko udawane. Bardzo mi się spodobał, jako opiekun Julii i młodszego brata - taki miły dla nich, taki życzliwy. Pokochałam go nie mniej i nie więcej całym sercem. 

Autorka ma bardzo ciekawy sposób pisania, przenośnie również w dużej ilości urozmaicają ciekawy tekst, nadają mu kolorów. 

Sama historia jest troszkę zawiła, ale dobrze zrozumiała. 

Książkę jak zwykle polecam i mam nadzieję, że spodoba się Wam ona, tak jak i mnie. 



Pozdrawiam, Kaśka :))

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Skoro jesteś już tutaj to naskrob dla mnie parę słów o recenzji/książce. Dziękuję ♥ Motywuje mnie to do dalszego pisania. :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...