wtorek, 9 czerwca 2015

137. Bez skazy


"Nie ciesz się za wcześnie. To jeszcze nie koniec. 
A."

Po śmierci Allison dziewczyny odetchnęły z ulgą. Nikt nie zdradzi ich wstydliwych sekretów. Jednak jak to mówią nie skacz do przodu bo ci z tyłu zabraknie. Wkrótce Aria, Emily, Spencer i Hanna dostają sms o treści: "Nie ciesz się za wcześnie. To jeszcze nie koniec. A.".
Śledztwo w sprawie ich martwej przyjaciółki przybiera niespodziewany obrót. W tym samym czasie do Rosewood powraca Toby, który zwiastuje nieuniknione kłopoty. Dziewczyny, aby przetrwać muszą wspólnie obmyślić plan, a to się wiąże z zaufaniem sobie. Czy dziewczyny będą potrafiły się na to zdobyć?

Książka napisana jest lekkim i przyjemnym językiem, który pewnym osobom może się wydać lekko dziecinny, aczkolwiek przyjemnie się taką powieść czyta.

W tym tomie dziewczyny zaczęły mnie irytować. Spencer i Melissa są rodzeństwem i to jest oczywiste, że się kłócą i kłócić będą, ale ta cała ich rywalizacja o najmniejszą błahostkę z siostrzanej zabawy zmienia się w wyścig szczurów. Kolejną sprawą jest Emily, która denerwuje mnie... swoim brakiem zdania. O ile w serialu było to jeszcze okay i jakoś to znosiłam, tak w książce, gdzie jej postać ma ileś stron przeznaczonych dla siebie niezmiernie mnie to irytowało. Może jestem przewrażliwiona, ale nie lubię jak ktoś robi z siebie czyjegoś cienia, bo boi się wypowiedzieć/nie chce nic samemu stwierdzać/nie ma swego zdania.

Historię poznałam najpierw dzięki serialowi, który oglądałam z wypiekami na twarzy do 4 sezonu. Obecnie kończony jest 5 sezon, który mam nadzieję w najbliższym czasie nadrobić. Nie wiem dlaczego go opuściłam, ale przez całe mnóstwo zdjęć i recenzji poszczególnych odcinków krążących w internecie mam wielką ochotę na powrót do Kłamczuch i dowiedzenie się w końcu kim jest A.
Niestety teraz mam dużo nauki, więc nie wiem jak będę stała z czasem, ale najpóźniej w wakacje postaram się uzupełnić ten sezon.

Wracając do książki to miło mi się ją czytało i wiem, że niedługo sięgnę po kolejne dwa tomy czekające na półce. Mam nadzieję, że okażą się równie dobre i dadzą mi dostateczny powód do kupienia kolejnych, których by the way jest cała masa. Czternaście? Piętnaście? Chyba coś koło tego. Serial też ma mieć 7 sezonów, więc pozostaje mi jedynie pogratulować autorce wyobraźni i weny.

Serdecznie polecam, szczególnie młodzieży lub osobom, które lubią w powieściach zagadki w tle treści oraz prosty język. Autorka pisze o młodzieży i wydaje mi się, że dla młodzieży, ponieważ niektóre z problemów dziewczyn mogą być niezrozumiałe przez osoby starsze.

Książka jest miłym pomysłem na spędzenie wieczoru lub dwóch, jednak ciągłe zagadki, groźny/a A sprawiają, że chce się przeczytać więcej. Jak wspominałam w mojej biblioteczce czekają dwa kolejne tomy, więc jeśli wyrobię się z tymi książkami, które obiecałam sobie przeczytać w tym miesiącu, to się za nie zabiorę.:)

Tytuł oryginału: Flawless
Autor: Sara Shepard
Seria: Pretty Littte Liars (#2)
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 316
Moja ocena: 8/10


8 komentarzy:

  1. Mam tą serię w planach już od dłuższego czasu :). Jak tylko znajdę chwilę na pewno zapoznam się z pierwszym tomem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda się to jak najszybciej. :)

      Usuń
  2. Druga część właśnie czeka, aż się za nią zabiorę, ale myślę, że to jeszcze chwilę potrwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wolisz. :) Mam tylko nadzieję, że kolejne będą lepsze.

      Usuń
  3. Przeczytałam 5 tomów i mimo jej płytkości, podoba mi się ta seria. Musiałam jednak zrobić sobie przerwę, bo łykałam je "na raz" i po prostu miałam już dość. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem o co chodzi. :P Seria faktycznie za wiele nie wnosi, poza tym ma tyyyyle tomów, co skutecznie odrzuca wielu czytelników. :/

      Usuń
  4. Ilość tomów skutecznie mnie odstrasza. Oglądałam kiedyś serial, przeczytałam też kilkadziesiąt stron książki i to totalnie nie moje klimaty, niestety ;/

    Galeria Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem gdzieś w połowie 5 sezonu, ale już mnie on męczy powoli... A po czwartym tomie, który mam nie sądzę, żebym dalej kupowała. Chyba trochę szkoda mi pieniędzy. Ewentualnie gdzieś z biblioteki pożyczę.

      Usuń

Skoro jesteś już tutaj to naskrob dla mnie parę słów o recenzji/książce. Dziękuję ♥ Motywuje mnie to do dalszego pisania. :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...