Parę słów o książkach - blog z recenzjami książek |
Molly Julia Sheakespeare i Romeo Prince to para z uczuciem przewidzianym jeszcze wiele lat przed ich narodzinami. Dwa różne światy, dwa zupełnie różne charaktery i dwa młode serca. Molly to studentka z Anglii zakochana w swoim kierunku, zupełnie sama na świecie, a Romeo to gwiazda sportu z Alabamy rozchwytywana przez dziewczyny.
W "Słodkim domu" poznaliśmy wersję Molly, tym razem autorka zaserwowała nam rozbudowaną perspektywę Romea. Znając historię Molly wiemy, że jej życie nie było usłane różami, jednak losy Romea także nie były łatwe. Mimo bogatego domu, talentu sportowego i popularności, o której marzy wielu jego życie jest zbyt kontrolowane, niż powinno. Chłopak nie może być w pełni sobą i najchętniej wszystko by oddał za możliwość trenowania w spokoju i zajęcia się samym futbolem w przyszłości, na co nie ma szans.
Rozpoczynając lekturę szczerze dziwiłam się, że ten tom jest grubszy od pierwszej części, w końcu nic nie mogło mnie tu zaskoczyć. Rome jednak nie wpisuje się w stereotyp głupiutkiego sportowca i ma milion myśli na minutę, a co kilka chwil podejmuje decyzje, które mogą zaważyć na jego dalszym życiu. Chłopak przeżywa wiele i często jego emocje mogą i nam, czytelnikom, sie udzielić, dlatego ostrzegam tych, którzy zdążyli zapomnieć - pani Cole przepełniła historię Molly i Rome'a gamą emocji.
Dobra kreacja bohaterów, lekki styl pisania i wartka akcja są przepisem na książkę, od której nie sposób się będzie oderwać, przynajmniej przed ostatnią stroną. Dodatkowo, tak na zakończenie opowieści o naszym duecie, autorka przygotowała mały bonus.
Choć "Słodki Romeo" nie zaskoczył mnie za bardzo, to cieszę się, że poznałam drugą perspektywę tych wydarzeń, a o niektórych czytałam po raz pierwszy. Gdybym nie czytała tych dwóch tomów w tak krótkim okresie czasu, to pewnie jeszcze przyjemniej odebrałabym książkę pani Cole, jednak nawet teraz nie nudziłam się w trakcie lektury. Jeśli chcecie poznać tę historię na nowo z perspektywy Rome'a lub też wolicie męską perspektywę, to ta książka z pewnością jest dla Was. Pozwala choć na chwilę wczuć się w rolę chłopaka o pozornie idealnym życiu, któremu do szczęścia brakowało jedynie jego Julii.
Tytuł oryginału: Sweet Rome
Autorka: Tillie Cole
Seria: Słodki dom (#1.5)
Wydawnictwo: Editio
Liczba stron: 400
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu!
Tej pozycji akurat nie czytałam.
OdpowiedzUsuńW takim razie zachęcam :)
UsuńAutorka jest mi nieznajoma, więc może zacznę od tej książki.
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem warto :)
UsuńPóki co nie planuję :)
OdpowiedzUsuńRozumiem :)
UsuńCzytałam i średnio mi się podobało
OdpowiedzUsuńRozumiem :)
UsuńNie czytałam nic z serii, ale nie mówię nie ;)
OdpowiedzUsuńKiedyś może się uda :)
UsuńRaczej nie planuję czytać, bo Tysiąc pocałunków tej autorki niezbyt przypadło mi do gustu
OdpowiedzUsuńJa jeszcze nie znam tego tytułu, może kiedyś uda mi się przeczytać :)
UsuńCzytałam tę książkę, ale nie wciągnęła mnie na tyle żeby skończyć ;d
OdpowiedzUsuńRozumiem :)
Usuń