czwartek, 14 marca 2019

426. Paryska kochanka

Parę słów o książkach - blog z recenzjami książek

Valtesse de la Bigne, a właściwie Emilie-Louise Delabigne, określana jest jako Kim Kardashian XIX wieku. Była aktorką, modelką  Maneta, a także pierwowzorem głównej bohaterki powieści "Nana" autorstwa Emile'a Zoli. Tytułowała się hrabiną i chodzą słuchy, że zawróciła w głowie - i portfelach - wielu mężczyznom, w tym Napoleonowi III i księciu Lubomirskiemu. Prawda jest taka, że Valtesse nie była żadną hrabiną, a swój majątek i pozycję zawdzięczała pieniądzom bogatych mężczyzn i własnej profesji - byciu kurtyzaną. Jak to się więc stało, że młoda dziewczyna budując całą swoją historię na kłamstwie została wyniesiona na salony?

"Paryska kochanka" to biografia kurtyzany, która odmieniła życie niejednej osoby w XIX wieku. Mimo trudnych początków spowodowanych ubogim życiem zdołała osiągnąć wielkie marzenie, czyli zostać znaną wśród paryskich elit. Obecnie mało kto wie kim była hrabina de la Bigne, jednak poznając jej historię można założyć, że była jedną z pierwszych celebrytek.

Catherine Hewitt bardzo dobrze nakreśliła postać pani de la Bigne. Jest ona bardzo tajemnicza i może wydawać się arogancka, jednak jej myśli sięgały daleko naprzód, a otaczające ją plotki tylko ją podbudowywały. Valtesse to jedna z tych postaci, która nie poddaje się po pierwszym błędzie i nie pozwala, by ktoś inny rządził jej życiem. Choć jej działania były dyskusyjne i budzące kontrowersje, to robiła wszystko, by ten hałas wokół utrzymać, a przez to poznać jak najwięcej wpływowych osób.

Bycie kurtyzaną nie sprawiło, że poddała się woli innych, ale była jedną z tych osób określanych jako silne i niezależne, szczególnie jak na ówczesne czasy. Historia Valtesse jest zarówno zaskakująca, szczególnie biorąc pod uwagę jej urodzenie i wielkie plany. W tamtych czasach osiąganie sławy, niezależnie od sposobu, nie było proste, więc nasza bohaterka może być śmiało uznawana za kobietę - prowodyra, która wiedziała czego chce od życia i osiągnęła to zyskując przy tym wiele korzyści.

Zdecydowanie polecam zapoznać się z historią hrabiny - nie hrabiny tym, którym brakuje na co dzień siły i potrzebują czynnika zapalnego, osoby, która pokaże im, że można dopiąć swego. Autorka zawarła w tej książce mnóstwo historii, co jest oczywiste biorąc pod uwagę biografię, jednak przez tę nowość przewinęło się wiele nazwisk znanych nawet tym, którzy są z historią na bakier. W różnych sytuacjach pojawia się takie postaci jak Aleksander Dumas, czy kompozytor Offenbach. Książkę czytało się przyjemnie i choć nie przepadam za biografiami, to autorka użyła barwnego języka, nawiązującego zarówno do epoki Valtesse, ale i poparła swoje opinie wieloma pracami, przez co książka wydaje się być jeszcze bardziej wiarygodna, a zarazem łatwo przystępna.

Tytuł oryginału: The Mistress of Paris
Autorka: Catherine Hewitt
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 368
Moja ocena: 7/10

6 komentarzy:

  1. Raczej sobie odpuszczę :) Głównie ze względu na brak czasu :c
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie kuś! Bo jeszcze zacznę odczuwać brak powieści z historią w tle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, że z historią nie zawsze po drodze, ale tę książkę warto poznać! ;)

      Usuń
  3. XIX wieczna Francja nie znajduje sie akurat w kręgu moich zainteresowań, niemniej lubię takie dobrze skonstruowane powieści. Jeśli nadarzy się okazja, chętnie poznam tę historię :)

    OdpowiedzUsuń

Skoro jesteś już tutaj to naskrob dla mnie parę słów o recenzji/książce. Dziękuję ♥ Motywuje mnie to do dalszego pisania. :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...