sobota, 12 grudnia 2015

183. Srebrzyste wizje


Po uwolnieniu kilku więzionych wieszczek krwi mieszkańcy z Dziedzińca żyją w przeczuciu, że spełnili dobry uczynek i uratowali te dziewczyny od strasznego zła. Niestety tu czeka na nie jeszcze więcej niebezpieczeństw niż w zamknięciu. Tymczasem ruch Ludzie Przede i Nade Wszystko zaczyna działanie, które coraz bardziej zagraża życiu Innych, a Meg wraz z innymi mieszkańcami Lakeside stara się znaleźć na to rozwiązanie.

Ta seria wciągnęła mnie bezpowrotnie i nie mogłabym nie uwielbiać czegokolwiek w niej. Podczas czytania czuję się, jakby autorka doskonale wiedziała czego mi potrzeba i podaje mi to uprzednio ładując w to tyle emocji, że w głowie się to nie mieści.

Mimo początkowego, sceptycznego nastawienia w pierwszym tomie, do którego recenzji odsyłam tu, z każdym kolejnym tomem już po pierwszych stronach czuję się jakbym ponownie odwiedzała przyjaciół, jakbym ponownie wracała do domu.
Autorka porywa czytelnika od pierwszej strony i trzyma w napięciu, niepewności, strachu, smutku i radości aż do ostatniej strony. Mi jeszcze nie udało się wyrwać z jej sideł, ale wcale nie miałam takiego zamiaru. To jak z płynięciem od środka jeziora do brzegu - nie możesz w połowie zrobić sobie przerwy.

Jeśli czytaliście poprzednie tomy lub ich recenzje to wiecie, że mieszkańcami Lakeside są w dużej części zmiennokształtni. Autorka tak rozwinęła te postacie, co widać dokładnie w tym tomie, że nawet podczas przebywania w ludzkiej formie mają oni cechy zwierząt w jakie się zmieniają. Równie świetnym zabiegiem jest to, że czytelnika nie razi fakt, że część bohaterów to zmiennokształtni, wampiry itp. Dla nas  jest to coś oczywistego, co tylko uprzyjemnia poznawanie lektury.

Jeśli jeszcze nie udało się Wam sięgnąć po "Pisane szkarłatem" to żałujcie, albo czym prędzej szukajcie własnego egzemplarza na internecie, w księgarni, czy bibliotece. Moim zdaniem naprawdę warto i sama żałuję, że nie zaczęłam serii wcześniej. Inni to jedna z najlepszych serii, jakie miałam okazję czytać i coś czuję, że przynajmniej przez kilka lat się to nie zmieni. Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy!

Tytuł oryginału: Vision in silver
Autorka: Anne Bishop
Seria: Inni (#3)
Wydawnictwo: Initium
Liczba stron: 512
Moja ocena: 9/10
Za książkę serdecznie dziękuję pani Iwonie z AIM Media!

2 komentarze:

  1. Przyznam, że mnie zachęciłaś. Może się skuszę na tę serię, skoro tak polecasz.

    OdpowiedzUsuń

Skoro jesteś już tutaj to naskrob dla mnie parę słów o recenzji/książce. Dziękuję ♥ Motywuje mnie to do dalszego pisania. :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...