niedziela, 10 kwietnia 2016

210. Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno


Amber od lat ma problemy z kontaktem fizycznym ze względu na przykre dzieciństwo. Dotykać może jej jedynie mama i brat oraz Liam...u którego boku co noc zasypia. Osiem lat temu Liam zakradł się do jej sypialni i zasnęli przytuleni, a od tego czasu stało się to ich tradycją. Nikt oprócz nich o tym nie wie, bo a) Liam jest najlepszym przyjacielem jej brata od dawien dawna i b) to największe szkolne ciacho zmieniające dziewczyny częściej niż rękawiczki. Przez tyle lat nic między nimi nie zaszło, oprócz wzajemnego dogryzania, ale Amber czuje, że to powoli zaczyna się zmieniać. Wie jednak, że nie chce skończyć, jako jedna z porzuconych dziewczyn...
O autorce usłyszałam po raz pierwszy dopiero, gdy książka do mnie dotarła, jednak chwytliwy tytuł sprawił, że musiałam się z nią zapoznać. Kirsty Moseley odniosła wielki sukces publikując swoje powieści w internecie i dzięki sprzedanym ponad 720 tysiącom książek porównywana jest do Anny Todd oraz moich ukochanych Colleen Hoover i Jennifer L.Armentrout.

Główna bohaterka Amber ma lat szesnaście, chociaż w niektórych sytuacjach zachowywała się o wiele doroślej. Nie raz popełniała też błędy (jak każdy, szczególnie w tym, naszym wieku) i to sprawiło, że poczułam z nią więź.

Po przeczytaniu rozumiem już dlaczego autorka porównywana jest m.in. do Colleen Hoover. Również nie poprzestaje na związku dwojga ludzi, ale porusza też ważniejsze kwestie i trudniejsze tematy. Niestety minusem jest to, że książka nie jest spora i w ciągu kilku godzin ją skończyłam, a dopiero przecież był początek. Akcja gna szybko i ani się obejrzałam, a już przewracałam ostatnie strony...

Spodobała mi się relacja Amber i Jake,a, jej starszego brata. Chłopak starał się ją chronić na każdym kroku, co jest zrozumiałe biorąc pod uwagę ich dzieciństwo. Mimo wszystko momentami żałowałam, że nie mam oparcia w takim Jake'u.

Czas spędzony przy tej lekturze z pewnością nie był czasem straconym. Bawiłam się świetnie i przeżywałam wszystko wraz z bohaterami. Żałuję, że książka była tak krótka, ponieważ stanowiła idealną odskocznię od codzienności i świadomości zbliżających się egzaminów.
A co do autorki to nie mogę się już doczekać jej kolejnych książek, które jak (mam nadzieję) będą jak najszybciej wydane w Polsce.

Tytuł oryginału: The boy who sneaks in my bedroom window
Autorka: Kirsty Moseley
Wydawnictwo: HarperCollins
Liczba stron: 351
Moje ocena: +9/10
Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu!

12 komentarzy:

  1. Mam straszną ochotę na tę książkę, bo opis jest naprawdę intrygujący i ma w sobie jakąś słodycz, której ostatnio mi brakuje. Jestem ciekawa, jak autorka rozwinie tą relację i co wydarzyło się w przeszłości Amber. Ach, teraz strasznie rozbudziłaś moje oczekiwania!

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę z tego powodu! Książka potrafi zawrócić w głowie ;)

      Usuń
  2. Kolejna książka, którą muszę przeczytać po umrę! Ostatnio zaczytuję się fantasy i akcji, więc to będzie przyjemna odskocznia.

    http://rev-from-wonderland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ochotę na tą książkę i to wielką! Chociaż czytałam już różne recenzje, chciałabym wypróbować na sobie czy mi się spodoba czy wręcz przeciwnie. ;)

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że przeczytasz i ocenisz ją pozytywnie :)

      Usuń
  4. Oj, oj, zaciekawiłaś mnie i to jak...

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że w wolnej chwili się z nią zapoznam. To nie do końca moja tematyka, ale nic nie szkodzi spróbować ;)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto otwierać się na nowe gatunki ;)

      Usuń

Skoro jesteś już tutaj to naskrob dla mnie parę słów o recenzji/książce. Dziękuję ♥ Motywuje mnie to do dalszego pisania. :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...