wtorek, 16 kwietnia 2019

438. Oczy uroczne

Parę słów o książkach - blog z recenzjami książek

"Sęk w tym wiło, że ludzkie miłosierdzie, gdy nie ma żadnego przewodnika, może zaślepić równie łatwo co gniew. I wtedy pragnienie czystego, nieskalanego dobra przeistacza się w paniczną ucieczkę przed cierpieniem. Nawet matka, gdy próbuje uchronić młode przed wszelkim ciernieniem tego świata, bez względu na cenę, potrafi wyrządzić mu większą krzywdę, niż zdolny byłby wyrządzić świat."

Oda Kręciszewska wybudowała dom na zgliszczach Lichotki marząc o spokojnym życiu na odludziu. Tymczasem z jej kosza na pranie wyszedł Bazyl - uroczy czort z wadą wymowy, a ona sama okazała się być Wiłą - Szaławiłą. Próbując zachować pozory normalności pracuje w przychodni, do której z dnia na dzień przybywa coraz więcej pacjentów z dziwnymi ranami. Roch, przyjaciel Ody, z kolei milknie jeszcze bardziej, choć nigdy nie był znany ze słowotoków, a ich przyjacielskie stosunki się ochładzają. Bazylek również zaczyna się dziwnie zachowywać, m.in. rozpoczynając samotne wędrówki do lasu.

Marta Kisiel to autorka, która co kilka miesięcy u mnie na blogu gości. Jej książki są niesamowicie uzależniające i trzymanie się od nich z daleka przez dłuższy czas powinno być uznawane za pewnego rodzaju rekord, szczególnie gdy w grę wchodzą bohaterowie tak uroczy jak Bazylek. Albo dobrzy jak Roch. Ewentualnie prześmiesznie ciapowaci jak Oda.

Styl pani Kisiel jest przeze mnie zachwalany w każdej recenzji, więc nie pozostaje mi nic innego jak się po raz kolejny powtórzyć. Jej książki napisane są lekkim i przyjemnym językiem z dużą dawką humoru, która zwykle kończy się niekontrolowanymi atakami śmiechu, nawet u mruków! Przystępność języka sprawia, że nie ma tu żadnej bariery wiekowej, a co za tym idzie w książkach zakocha się i młodszy, i starszy odbiorca.

"Wszystko, co ujarzmiamy, prędzej czy później próbuje wyrwać się spod naszej kontroli."

Tworząc tę fabułę autorka przebiła samą siebie, a ja już dawno tak dobrze nie bawiłam się podczas lektury. "Oczy uroczne" to przezabawna historia wiły-lekarki i czorta Bazylka, pełna odniesień do mitologii słowiańskiej, a także problemów życia codziennego. Oczywiście nie co stronę może polecieć łza ze śmiechu, ponieważ pani Kisiel sprytnie wplotła w fabułę dawkę grozy. Musimy przecież pamiętać, że według słowiańskich wierzeń po świecie chodziły nie tylko przyjazne duchy, ale i takie, których samo wspomnienie wywoływało ogromny strach.

Akcja książki napiera tempa wraz z upływem stron, jednak podczas czytania nie sposób się nudzić. Problemy Ody, marzenia Bazylka, milczenie Rocha, próby pogodzenia całego rozgardiaszu z pracą w przychodni, czyli również funkcjonowaniem wśród ludzi niemartwiących się słowiańskimi bogami i demonami, to zdecydowanie wystarczający materiał na świetną historię. Szczególnie, że wyżej wspomniane wątki są tak naprawdę czubkiem góry lodowej, która powoli wyłania się przed naszymi bohaterami.

Tytuł oryginału: Oczy uroczne
Autorka: Marta Kisiel
Seria: Dożywocie (#3)
Wydawnictwo: Uroboros
Liczba stron: 320
Moja ocena: 9/10
Za książkę dziękuję Wydawnictwu!

4 komentarze:

  1. No kurczę, a ja dalej twórczości Marty Kisiel nie znam. Czas to zmienić!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie rozumiem fenomenu Marty Kisiel, dla mnie pisze raczje przeciętne powieści. Ale być może moja opinia wynika z faktu, że wychowałam się na epickich fantasy w stylu Jordana i Tolkiena

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Skoro jesteś już tutaj to naskrob dla mnie parę słów o recenzji/książce. Dziękuję ♥ Motywuje mnie to do dalszego pisania. :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...