poniedziałek, 6 grudnia 2021

Podsumowanie listopada!

Parę słów o książkach - blog z recenzjami książek
Instagram: @zmu_booklover

Zapraszam na podsumowanie listopada!

Przeczytane:
1. Twoja anatomia - Adam Kay (408 stron)
2. Wielki Gatsby. Powieść graficzna - F. Scott Fitzgerald, Fred Fordham (208 stron)
3. Balwierz - Katarzyna Bonda (350 stron)
4. Współlokatorzy - Beth O'Leary (432 strony)
5. Dwór srebrnych płomieni. Część 1 - Sarah J. Maas (640 stron)
6. Dwór srebrnych płomieni. Część 2 - Sarah J. Maas (480 stron)
7. Antologia polskiego cyberpunka - P. Majka, Ł. Orbitowski, T. Piątkowski, R.J. Schmidt, R.M. Wegner (334 strony)
8. Tajemnica domu w Bielinach - Katarzyna Berenika Miszczuk (320 stron)
9. Jedz jak geniusz - Max Lugavere (384 stron)
10. Siedem wieków śmierci - Richard Shepherd (424 strony)


Liczba stron: 3 980 
Dziennie: 132

Obejrzane:
a) seriale:
1. Rojst - 1. i 2. sezon (11 odcinków)
2. The Chair - 1. sezon (6 odcinków)
3. Nawiedzony dom na wzgórzu - 1. sezon (10 odcinków)
4. Who killed little Gregory? - 3 odcinki
5. Znaki - 1. i 2. sezon (16 odcinków)
6. Young Wallander - 1 odcinek
7. Clickbait - 1. sezon (8 odcinków)
8. Move to Heaven - 1 odcinek
9. W głębi lasu - 1. sezon (6 odcinków)

b) filmy:
1. King Arthur (2017)
2. Żeby nie było śladów (2021)
3. Diuna (2021)
4. Spencer (2021)
5. Red Notice (2021)
6. 22 July (2018)
7. Burning Sands (2017)
8. The Present (2020)
9. W strefie wojny (2021)
10. Nanny McPhee & the Big Bang (2007)

Listopad?
Listopad minął mi bardzo szybko, nawet nie spodziewałam się, że aż tak. Zadziało się sporo, zarówno na studiach, jak i w życiu około studenckim, więc na brak wrażeń zdecydowanie nie mogę narzekać. Zaczęłam praktyki, działam w Kołach Naukowych, działam w ELSA, wciąż studiuję i uczę się całkiem nieźle. A na dodatek mam czas na znajomych oraz na książki, seriale i filmy - szok ;)
Z perełek poznanych w listopadzie miło wspominać będę niemal wszystkie książki, może poza Antologią polskiego cyberpunka - nie zaiskrzyło. 
Z seriali polecam Rojst, Znaki, W głębi lasu - oglądałyśmy z mamą i obie jesteśmy na tak :) Clickbait jest całkiem ważny w kontekście manipulowania informacjami wrzucanymi przez nas do social mediów, a Move to Heaven już kontynuuję w grudniu i jestem zachwycona i zasmucona jednocześnie.
Filmowo świetne okazały się Żeby nie było śladów (tu ponownie, oglądany wraz z mamą, obie wyszłyśmy z kina zachwycone wykonaniem i wzburzone samą historią), Diuna (muszę poznać tę historię w papierze!) oraz 22 July. Miło było wrócić do historii znanej z dzieciństwa - Nianiu McPhee uwielbiam Cię!

Grudzień?
W grudniu szykuje mi się mało czasu, mało spania i dużo wydarzeń - w sumie miesiąc jak każdy w tym roku ;) Jest mnie tu zdecydowanie za mało w tym roku, ale po cichu liczę, że na przerwie świątecznej uda mi się coś napisać, bo już teraz wiem, że styczeń i luty (jako miesiące kolokwiów, zerówek, sesji) będą ciężkie. 
Poza tym w planach na końcówkę roku mam doczytanie swojego TBR na rok 2021 - zostały mi jeszcze "27 śmierci Toby'ego Obeda", "Opowieść podręcznej", "Ja, ocalona" i "Piękno, które pozostanie". Czy się uda? Mam nadzieję. 

Jak minął Wam listopad? Co ciekawego przeczytaliście, obejrzeliście w tym miesiącu?

1 komentarz:

  1. Fajnie, że nie narzekasz na brak wrażeń. Oby grudzień był równie dobry.

    OdpowiedzUsuń

Skoro jesteś już tutaj to naskrob dla mnie parę słów o recenzji/książce. Dziękuję ♥ Motywuje mnie to do dalszego pisania. :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...