czwartek, 23 stycznia 2014

41.Czerwień rubinu

Tytuł oryginału: Rubinrot
Autor: Kerstin Gier
Tom: 1
Seria: Trylogia Czasu
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 23 maj 2011
Liczba stron: 344
Ocena: 9/10


Autorka Trylogii Czasu, Kerstin Gier jest Niemką. Studiowała ona edukację biznesową i psychologię komunikacji, później wielokrotnie zmieniała miejsca pracy. Jej wymarzonym zawodem okazało się pisarstwo i jak można zauważyć po przeczytaniu choćby jednej jej książki doskonale sprawdza się w tym zawodzie. Zaczęła pisać w 1995 roku, ale były to głównie powieści dla kobiet. Jej największym osiągnięciem ( jak na razie ) jest "Czerwień Rubinu".



 Na początku zastanawiałam się o co chodzi z tym "czasem", który widnieje w nazwie trylogii. Główkowałam, główkowałam i doszłam do prawdziwego sensu/ znaczenia w książce, a mianowicie chodzi o podróżowanie w czasie. Okazało się bowiem, że istnieje tajne bractwo, które zajmuje się przygotowywaniem podróżników do skoków w czasie.
Główna bohaterka, szesnastoletnia Gwendolyn od dawna wie o tym, że można podróżować w czasie, ponieważ do tego przygotowywała się całe życie jej kuzynka, Charlotte. Z takiego wstępu można się od razu domyślić, że gen podróżnika przejęła, jak się okazało Gwen.

" Tajemnica ma wielką moc i daje wielką moc temu, kto potrafi ją wykorzystać, ale moc w rękach niewłaściwego człowieka jest bardzo niebezpieczna."

Nieświadoma z początku genu, który w niej ciąży dziewczyna jest bardzo zagubiona, gdyż nigdy nie była przygotowywana na podróże. Cała jej rodzina i wszyscy inni wierzyli, że gen posiada jej perfekcyjna do bólu kuzynka, która od najmłodszych lat była przygotowywana do nagłych przeskoków. Charlotte uczyła się wielu języków, fechtunku, różnych manier odpowiednich do danej epoki itd. Natomiast Gwen nic nie umie, a z początku rodzina nawet oskarża ją o to, że ich okłamuje w sprawie genu, żeby być w centrum zainteresowania. Kiedy rodzina zaczyna rozumieć co dzieje się z Gwen od razu zabierają ją doStrażników Czasu.  Szesnastolatka poznaje tam Gideona, który uczył się wraz z Charlotte oraz już podróżował w czasie.
Czy Gwen polubi Gideona ?
Co to jest chronograf i jakie jest jego zastosowanie?
Czy dziewczyna znajdzie prawdziwą miłość ?

Akcja książki fajnie, szybko się rozwija. Od razu, tak na "wstępie" dodam, że książkę pierwszy raz czytałam w 2012r. i bardzo mi się spodobała. Ostatnio zauważyłam, że nigdzie nie widać recenzje tej cudownej książeczki, a warta jest przeczytania, więc odświeżyłam ją sobie ( tak ze 4 razy ;D ) i wzięłam się za pisanie tej recenzji i mam nadzieję, że spodoba się Wam ona.

Pewnie zastanawialiście się na początku lub dopiero będziecie, o co chodzi z kamieniami szlachetnymi wymienionymi w tytułach tych trylogii. Jak pisałam powyżej było dwunastu podróżników w czasie, ostatnim jest Gwen. Do każdego z nich został, przez wyrocznię, przyporządkowany kamień szlachetny, np. Rubin - Gwen . A kamienie w tytule oznaczają mniej więcej ( chyba ) o jakiej osobie będzie troszkę więcej informacji w owej książce.


" Gotowa Gwendolyn ? - zapytał w końcu. Uśmiechnęłam się do niego. - Gotowa,  jeśli i ty jesteś gotów." 

Nie powiem, jak Gwen, ale przy pierwszym jej spotkaniu z Gideonem, tak szczerze poczułam, że się zakochałam. Wystąpiła u mnie wtedy choroba zwana 'motyloswbrzuchos' oraz bardzo, bardzo chciałam go poznać, mimo, że jest niestety wymyślonym chłopakiem. Z tego, co na początku można zauważyć Gideon jest dosyć aroganci i wredny, ale później stopniowo się zmienia.  To zdjęcie pokochałam od razu, ze względu na Gideosia  i zaraz wykleję nim sobie pokój ;). 

Gwen również polubiłam od pierwszych stron. "Znalazłyśmy własny język", ponieważ moja rodzina mnie też nie rozumie, może oprócz babci, która przyjeżdża raz na 2 lata, bo pracuje we Włoszech ;c. Gwen wydała się taka spokojna i delikatna, ale po bliższym poznaniu można zauważyć, że zazwyczaj dzielnie walczy o swoje i jest bardzo zdeterminowana. Spodobało mi się jej zachowanie i chociaż często się gubiła i nikt jej nie rozumiał, to sądzę, że gdyby istniała naprawdę, to na pewno byśmy się polubiły. Powyższe zdjęcie idealnie współgra z moim wyobrażeniem dziewczyny. 

Teraz kolej na Charlotte, kuzynkę Gwen.  Tak na prawdę nigdy jej nie polubiłam i raczej nie polubię. Wobec wszystkich jest bardzo denerwująca i przy każdej możliwej okazji wywyższa się i pokazuje jaka to ona jest idealna i lepsza od wszystkich innych. Jej matka, ciotka Gwen oraz ich babka od zawsze uwielbiają Charlotte i wszystkim to pokazują. Rozumiem także pisarkę, która chciała pokazać, że każdy nieważne jak cudowny, czy idealny nie może mieć wszystkiego. Charlotte, pomimo, że jest ładna, miła ( wobec nauczycieli lub najbliższych przyjaciół ), mądra nie dostała genu podróżowania w czasie i bardzo go zazdrościła Gwen. Ta dziewczyna bardzo przypomina mi pewną koleżanką, tylko, że ona jest ładna, miła, ma dobre oceny, ze wszystkim sobie świetnie radzi, a złych cech, czy jakichś złych stron chyba nie ma ( ale oczywiście nic złego jej nie życzę ). 

Mam nadzieję, że pomimo mało składnej recenzji ( jestem trochę chora, moja babcia już pojechała do Włoch, jestem pokłócona z rodzicami ;c ) zrozumiecie o co mi chodzi i przeczytacie tą wspaniałą książkę. Wy ją sobie spokojnie czytajcie ( i recenzję i książkę ) a ja lecę się uczyć, później postaram się obejrzeć film nakręcony na podstawie książki ;). Jeśli chcecie obejrzeć na zalukaj.tv to radzę wpisać w wyszukiwarkę : Rubinrot, bo na polski tytuł nie wyszukuje, ale są polskie napisy ;) . 

Pozdrawiam i zapraszam do komentowania, obserwowania i ogólnego zaglądania na bloga, w celu wyszukiwania nowych recenzji ;)
Kaśka ♥

Wyzwania : Z półki 2014, Przeczytam tyle ile mam wzrostu, Rekord 2014. 

11 komentarzy:

  1. całą serię mam w planie może kiedyś w końcu uda mi się po nią sięgnąć

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam wiele dobrego o całej serii i wypatruję jej za każdym razem, gdy jestem w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyś w końcu ją znalazła ;)
      Pozdrawiam, Kaśka ♥

      Usuń
  3. Parę dni temu czytałam tą książkę i bardzo mi się podobała. Chyba dzisiaj zacznę drugi tom :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham Trylogię czasu ♥ Dwa razy czytałam (no dobra... czytam po raz drugi) ♥

    www.wcieniuksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha i prawidłowo ♥
      Pozdrawiam, Kaśka ♥

      Usuń
  5. Kocham tą trylogię i Gideona ^^ Pamiętam jak ją czytałam( kiedy nie wyszła w Polsce jeszcze ostatnia część), to byłam taka podekscytowana każdym rozdziałem, że nie mogłam się od niej oderwać. Te wszystkie tajemnice, zaskakujące zwroty akcji i wątek miłosny podbiły moje serce ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od razu, jednym tchem połknęłam całą trylogię i jestem z tego bardzo zadowolona . Gideoś ♥

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Skoro jesteś już tutaj to naskrob dla mnie parę słów o recenzji/książce. Dziękuję ♥ Motywuje mnie to do dalszego pisania. :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...