czwartek, 27 lipca 2017

283. Gus


Gus był najlepszym przyjacielem Promyczka, ona była jego drugą połówkę - tę lepszą. Od zawsze. Kiedy ją utracił ciężko było mu się pozbierać. Nie wiedział kiedy co ma robić, mylił noc z dniem, a jedyne co utrzymywało go w stanie "normalności" były wlewane w siebie litry alkoholu. Po stracie kogokolwiek jest nam ciężko, a utrata najważniejszej osoby? Czy uda mu się znów żyć?

Po przeczytaniu Promyczka wiedziałam, że do Kim Holden jeszcze wrócę. Udało się to dopiero po kilku miesiącach, jednak w pamięci wciąż miałam tę historię, jakbym przeczytała ją dzień wcześniej. Tym razem obyło się bez takiej ilości wzruszeń, jak  pierwszym tomie, ale za to autorka zabrała mnie w emocjonalną przejażdżkę, którą zapamiętam na długo.

Już po kilku stronach wiedziałam, że ciężko będzie mi się rozstać z tę historią. Ogrom emocji zawartych na kartach książki, ból i odkupienie tak bardzo podziałały na moją psychikę, że w połączeniu ze skumulowanymi emocjami tworzyłam mieszankę wybuchową. Miałam wrażenie, że z każdą stroną zatapiam się coraz bardziej i smutek oraz nostalgia nie opuszczą mnie aż do końca.

Jak wspominałam w recenzji pierwszego tomu autorka potrafi naprawdę dobrze grać na emocjach czytelników. Jej słowa trafiały mnie prosto w serce i duszę, dobijały mnie, a zaraz podnosiły na duchu. Mówiły o odkupieniu, nadziei na lepsze jutro, ale i rozdzierającym bólu, stracie, poczuciu, że nie zasługuje się na nic dobrego. Gus przeszedł wiele w swoim życiu, jednak otaczali go bliscy, którzy walczyli o niego na każdym kroku. Jedną z takich osób był Franco, o którym jest kolejny tom tej serii. Zakochałam się w tej postaci i mam nadzieję, że szybko dorwę i poznam jego historię.

Jeśli nie straszne wam książki emocjonalne, w które siłą rzeczy czytający się wczuwa, to Kim Holden pisze właśnie dla was. Nie będzie tu tak płaczliwie i wzruszająco jak w historii Promyczka, ale na zakończenie przyda wam się duża czekolada lub babeczki. Coś, co osłodzi wasze serca po przebytej podróży.

Tytuł oryginału: Gus
Autorka: Kim Holden
Seria: Promyczek (#2)
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 500
Moja ocena: 9/10

16 komentarzy:

  1. Nie wiem, czy ta autorka jest dla mnie, bo Promyczek zaczęłam i zostawiłam :D Może się jeszcze przekonam xd

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie ten tom był najsłabszy. Oczywiście nadal był dobry, ale czasami czułam się jakbym czytała o niczym. Wolę dwie poprzednie części.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam jeszcze pierwszej części.

    OdpowiedzUsuń
  4. Promyczka poznałam już dość dawno temu, więc wypadałoby w końcu zabrać się za Gusa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Promyczka poznałam już dość dawno temu, więc wypadałoby w końcu zabrać się za Gusa.

    OdpowiedzUsuń
  6. a mnie jak magnes działają słowa smutek i nostalgia, więc od razu zwróciłam na nie uwagę podczas czytania Twojej recenzji. Ogromnie jestem ciekawa tej publikacji i po przeczytaniu "Promyczka" zabiorę się za drugą część o ile sprosta moim oczekiwaniom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być: Na mnie (...)
      Przepraszam za błąd.

      Usuń
  7. Jestem chyba jedyną osobą, która nie jest przekonana do "Promyczka". Mimo wszystko chcę przeczytać "Gusa", uwielbiam tę postać.

    Zapraszam do mnie: https://invisiblewoords.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdania są podzielone, ja równie mocno co na te dwie historie czekam aż dorwę się do "Franco" :)

      Usuń
  8. Uwielbiam Gusa, Promyczka zresztą też. Kim, jak mało kto, potrafi wywołać tsunami emocjonalne. I za to ją uwielbiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, ma wyjątkowy talent jeśli o to chodzi.

      Usuń

Skoro jesteś już tutaj to naskrob dla mnie parę słów o recenzji/książce. Dziękuję ♥ Motywuje mnie to do dalszego pisania. :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...